Zanurzanie, wypływanie

d

Moje życie można porównać do profesjonalnego pływaka cierpiącego na zaburzenie dysocjacyjne tożsamości. Potrafię niczym mistrz olimpijski przemierzać basen, by niespodziewanie zapomnieć, jak się pływa i w panice opadać na dno. Nie mogąc złapać powietrza, nie widząc ratunku i myśląc o najgorszym.

To depresja, z którą zmagam się od lat i której mam właśnie nawrót. Trochę już ta choroba towarzyszy mi w życiu, więc mniej więcej ją potrafię rozpoznać. Wiem, jakie towarzyszą jej objawy i jak te objawy sygnalizuje mój organizm.

Bezsenność. Napady paniki. Bezdech. Rozdrażnienie. Problemy ze skupieniem. Brak sił, by wstać z łóżka. Obniżona samoocena. Dzień dobry, to mój świat.

Teoretycznie wszystko gra – zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Poziom mojego życia nie jest niski, mam wspierających mnie obserwatorki i obserwatorów, obcy ludzie prawią mi komplementy i nie muszę pracować u żadnego mobbingującego kretyna. Uśmiecham się, ludzie uśmiechają się do mnie.

I tak, mam nawrót depresji, bo depresja to często coś innego niż cięcie się po rękach i płakanie pod kołdrą. Depresję może mieć tak samo popularna i bogata aktorka, jak i bezrobotny, samotny ojciec nie mający pieniędzy na dzieciaki. To choroba w pełni demokratyczna i bardzo indywidualna.

Byłem u mojej pani doktor. Zmieniamy leki. Muszę najpierw wyjść ze swoich dotychczasowych (zmniejszać dawkę, by zespół odstawienny był możliwie jak najłagodniejszy), a następnie zacząć nowe leki (od małej dawki, by dojść do tej docelowej). Czekają mnie trudne dwa, trzy tygodnie. Może nawet miesiąc. Nie miejcie pretensji, gdy nie odpiszę na wiadomość. Nie bądźcie źli, gdy na imprezie Vogule Poland nagle zniknę za sceną. Nie gniewajcie się, jeśli będę nieco mniej rozrywkowy, niż kiedy indziej. Moje życie i zdrowie są w tym momencie dla mnie najważniejsze i muszę robić to, na co mam siłę oraz to, co sprawia mi komfort w tej sytuacji.

PS. Nie piszcie mi proszę pytań odnośnie swoich leków czy lęków. Nie jestem lekarzem i nie śmiałbym wydawać diagnoz. A nawet gdybym był na tyle bezczelny, to i tak nie miałbym teraz na to siły. Tu macie kilka porad i sporo uniwersalnych kontaktów.
PPS. Powtórzę to, co powiedziałem na ostatniej rozprawie w sądzie: częściowo za pogorszenie się mojego stanu obarczam TVN i ich próbę zniszczenia Vogule Poland oraz publicznego oskarżenia pośrednio mnie o bycie pasożytem i hejterem.
PPPS. Pisanie pomaga mi zebrać myśli, więc gdy będę miał siłę, to będę tu coś pisał. Być może bez ładu i składu, a być może z sensem – to mnie średnio interesuje, póki mi pomaga.

Dbajcie o siebie!

Comments

Agacix pisze:

Trzymaj się ! Buziaki

Wiktoria pisze:

Trzymam za Ciebie kciuki Patryk. Liczę i wierzę, że wszystko się unormuje i będziesz szczęśliwy w 100% tak jak na to zasługujesz. Głowa do góry! ❤️💪

Basia pisze:

Trzymaj się Patryku 💛

Ela pisze:

Zdrowia!

Agata pisze:

Trzymaj się ciepło. Zdrowie najważniejsze ✊🏻

Julia pisze:

Dużo siły życzę! To, co na co dzień dajesz nam, swoim obserwatorkom i obserwatorom, jest niesamowite! Oby ta energia, którą od Ciebie dostajemy, wróciła do Ciebie 💕

Ola pisze:

O rany, jak ja Cię rozumiem… Super, że o tym piszesz. Zdrowie psychiczne to wciąż temat tabu. Wasze imprezy dają takiego kopa endorfinowego (i terapię basem przy okazji), że można chociaż na chwilę uwolnić się od tego ciężaru w głowie, już tuptam nóżkami w oczekiwaniu na kolejne. Take your time, ściskam ❤

Krzysiek:) pisze:

Uwielbiam Vogule Poland. 🌟 Niesamowicie potraficie rozbawić widzów/fanów i macie dar ich jednania! To jest wspaniałe!

Patryk, świetnie, że poruszasz też temat depresji, który przez wielu nadal jest kojarzony jako gorsze samopoczucie. Trzeba ludzi edukować i takie artykuły to perełki. Szczególnie, gdy są pisane przez osoby, których to dotyczy. ❤️ Moc buziaków i przytulasów! ❤️

Ixaks pisze:

Nie zwalaj teraz wszystkiego na TVN. To jest twoje życie, twoje decyzje, i teraz musisz ponieść odpowiedzialność za te decyzje. O reszcie zdecyduje sąd.

Patryk Chilewicz pisze:

Nie zwalam wszystkiego. Nie wydaję za sąd wyroków. Czytaj ze zrozumieniem. Piszę o tym, co ja czuję i o czynnikach, które złożyły się na mój nawrot mojej choroby. Pozwolisz mi chorować czy wiesz o moim stanie lepiej niż ja?

Karolina pisze:

Depresja może aktywować się pod wpływem jakichś sterujących zdarzeń. Czy można zatem czegoś.nie.zrozumieć w tym , ze sprawa z TVN ewidentnie się przyczyniła do nawrotu choroby? Trzymaj się Patryk. Dasz rade ❤❤❤

Natalia pisze:

Jesteś cudowną osobą i szczerze wierzę w to, że to wszystko co dajesz innym od siebie wróci do ciebie kilkukrotnie! Wszystkiego co najlepsze Patryk, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym bo robisz to niesamowicie dobrze, niezależnie od tego, co próbują wmówić inni. Zdrowiej ❤️

Kejt pisze:

Patryk przepraszam, że pytam tak bezczelnie, ale sama zmagam się z depresją i innymi zaburzeniami i nasunęło mi się pytanie czy nie myślałeś o terapii?

Patryk Chilewicz pisze:

Byłem na terapiach i prawdopodobnie niebawem wrócę. Muszę jednak – po konsultacji z moją lekarką – wyjść z największego dołka. Gdy wyjdę, będę miał siłę pracować nad sobą.

Kasia pisze:

Trzymam za Ciebie kciuki. Trzymaj się cieplutko Patryk! 🍀☀️

Jagoda pisze:

Aż się nieco wzruszyłam, bo niektóre zdania wyjęte z mojej glowy. Może kiedyś znajdę odwagę, aby pójść na terapię. A ty trzymaj się, bo zasługujesz na wszystko co najlepsze!💕

edytaaaaa pisze:

wszyscy jesteśmy z tobą!!! milion przytulasów trzymaj się❤️🧡💛

superheroxola pisze:

Patryku, wysyłam kilogramy wsparcia i zrozumienia ❤️ Dbaj o siebie. Dobrze że mówisz o tym co się dzieje. Depresja jest cholernie ciężką chorobą, a niestety wiele osób ją zupełnie lekceważy. Ściskam ❤️

Ewson pisze:

Patryku pisze to resztką sił – trzymaj się. Muszę spotkać cię przecież jeszcze na tylu imprezach!

Żenua pisze:

Ale belkot! W dupie sie przewraca, wez sie do roboty a nie pierdoly na youtube i dyskoteki, to vi przejdzie

Patryk Chilewicz pisze:

Zastanawiałem się czy zaakceptować ten komentarz i uznałem, że pokazanie go publicznie będzie ważnym, choć paskudnym głosem w dyskusji. Ważnym, bo niestety częstym. Paskudnym, bo… to chyba widać gołym okiem.
Rozumiem, że to miało mnie zranić? Powtórzę po raz enty: mało kto zna słowa, które naprawdę mogą sprawić mi przykrość. Płytkie, niskie komentarze odbijają się ode mnie. Uprzedzę, że jak napiszesz, że jestem chujem, również nie zrobi to na mnie wrażenia 🙂 Pudło!

W. pisze:

Patryk!
Kto nigdy nie przechodzil przez depresje, nie zrozumie jak powazna to choroba i jak ciezka do zwalczenia. Komentarze takie jak te sa bardzo przykre, piszesz ze masz depresje, a ktos probuje Cie jeszcze bardziej dobic. To wlasnie pokazuje, ze depresja nie pojawia sie znikad i ktos zawsze sie do niej przyczynia. Ciesze sie, ze piszesz kto poniekad ja wywolal – chcialabym zeby poczuli sie do winy!
Moze to co mowie to malo, ale zalezalo mi, zeby to napisac. Pomimo tego, ze nie znam Cie osobiscie, kiedy tylko przeczytalam przez co przechodzisz (sama od trzech lat cierpie na depresje) chcialam rzucic wszystko, przytulic Cie i powiedziec ze wszystko bedzie w porzadku, bo wiem przez co przechodzisz. Trzymaj sie mocno i zdrowiej szybko! ❤

Natalia pisze:

Być może cię zaskoczę, ale ten ,,YouTube i dyskoteki” także mogą być pracą. Być może zaskoczę drugi raz, ale raczej mało kto wszystko co robi pokazuje w internecie dlatego stwierdzenie ,,Weź się do roboty” nie znając 24-godzinnego planu dnia danej osoby jest troszkę nie na miejscu. A okreslanie depresji jako ,,W dupie się przewraca” tylko pokazuje niewiedzę na temat tej choroby. Pozdrawiam cieplutko

Katijusza pisze:

Kurcze blade. Rozumiem, wspieram! Ja aktualnie płynę mozolnie przed siebie, ale wiem, że w każdej chwili też mogę zapomnieć jak się macha rękami i nogami. Patryk, życzę ci siły i mam nadzieję, że twoje, choć przez chorobę pewnie teraz poturbowane, poczucie własnej wartości choć trochę uwierzy, że jesteś bardzo wartościową osobą. Pozdro z Finlandii- wierna obserwatorka DRAM

Ola pisze:

Powodzenia, Patryk! Tyle ile dobra robicie dla nas- obserwatorów na pewno do Ciebie wróci! Ściskam i życzę szybkiego powrotu do kolorowego świata! Love ❤️

Karolina pisze:

Wspaniały człowieku trzymaj się!!! Jesteś najlepszy i na pewno dasz radę wrócić do pełni sił ❤️

Maja pisze:

Dzięki za ten tekst! Niestety w Polsce depresja to dalej temat tabu. Ja sama zmagam się z nią od dobrych kilku lat i widzę jak często ludzie nie są świadomi postaci tej choroby. Może przez to, a może przez egoizm nie chcą pomóc (albo nie potrafią, ale to rzadkość spotkać kogoś ze szczerymi intencjami).
Trzymam kciuki! A po każdym zanurzeniu jest wynurzenie 🙂 Dasz radę 🙂

superheroxola pisze:

Patryku, wysyłam kilogramy wsparcia i zrozumienia ❤️ Dbaj o siebie. Dobrze że mówisz o tym co się dzieje. Depresja jest cholernie ciężką chorobą, a niestety wiele osób ją zupełnie lekceważy. Ściskam ❤️

Aneta pisze:

Trzymaj się cieplutko! ❤️ A wszystkim, którym nasuwa się myśl typu „nie wymyślaj, nic Ci nie jest, przejdź się w góry, a nie żadne tabletki” powtarzam po raz kolejny: DEPRESJA TO CHOROBA, A NIE NASTRÓJ. Może dotknac każdego, nawet tych co mają bardzo udane życie. I trzeba ją leczyć.

Czarek pisze:

Trzymam kciuki i chciałbym Cię szczerze uściskać. Bądź sobą. Będzie dobrze.

Ola pisze:

Wysyłam dużo miłości i siły!

Ola pisze:

Tak bardzo czuję co piszesz, niedawno sama znalazłam się w podobnej sytuacji. Podziwiam Cię i dziękuję za treści, które udostępniasz, za tematy które poruszasz i którymi się dzielisz. Trzymam mocno kciuki i ślę najwięcej ciepła ile mogę – jesteś najważniejszy w swoim życiu i skupienie się na własnym zdrowiu to najważniejsze i najlepsze dla siebie co możesz zrobić! Życzę Ci dużo siły – chociaż człowiek sam czasem wątpi czy ją ma, to na pewno gdzieś tam się chowa ❤

Karolinad pisze:

Drogi Patryku!
To takie niesprawiedliwe, że osoba która na co dzień poprawia humor innym i sprawia że się uśmiechają, nie do końca potrafi znaleźć radość w swojej rzeczywistości. Jesteś osobą inteligentną, błyskotliwą, nieziemsko kolorową i bardzo ciekawą. Walcz o siebie, bo jesteś temu zacofanemu i nudnemu społeczeństwu bardzo potrzebny. Dziękuję, że jesteś moją inspiracją i moim dobrym humorem. Trzymaj się mocno i nie poddawaj!

Ola pisze:

Przytulam wirtualnie i życzę dużo sił 😘 to ważne, że masz odwagę mówić głośno o swojej chorobie. Niestety nadal w większości społeczeństwo nie rozumie chorób psychicznych- co widać też tutaj w hejterskich komentarzach. Ja sama o swojej depresji i obecnych zaburzeniach lękowych, wstydzę się mówić. Wiedzą o nich tylko nieliczni. Niestety ale komentarze typu, że skoro się uśmiechasz, to nie możesz być chory, mnie osobiście dołują jeszcze bardziej. Dlatego jeśli ktoś taki jak Ty, czyli osoba, która wydaje się być bardzo pewna siebie, radosna i mająca fajne życie, mówi że cierpi na chorobę psychiczną, może pomóc. Wszystkich nie zmienimy, ale może jakiś vogulemaniak dzięki temu na przyszłość łaskawszym okiem spojrzy na osobę w swoim towarzystwie, która odważy się powiedzieć, że jest na psychotropach.
Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby zmiana leków przeszła jak najłagodniej.
I wierzę Ci, że sprawa z tvnem może pogarszać Twój stan.

Emilia pisze:

Zdrówka Patryk ❤️ Jesteś cudowną osobą, trzymam kciuki abyś szybko prowadził sobie z nawrotem i do nas wrócił jeszcze cudowniejszy. Buziaki

WERONIKAaa pisze:

Trzymaj się Patryk i pamiętaj, że jesteśmy tu wszyscy dla Ciebie i z Tobą! ❤️

Skloconazzyciem pisze:

Bardzo dziękuje za ten wpis. Od wielu lat zmagam się z depresja, cały czas wypierałam, ze to ona. Może to przesilenie jesienne, może brak mi jakiej witaminy. Ale dzisiaj otwarcie mogę się przyznać, ze choruje na depresje. Ciężko z tym walczyć kiedy wszyscy w koło mówią , ze sobie wymyślam. Na codzień uśmiechnięta i pełna zycia dziewczyna, a tak naprawdę krzycze w środku z bólu o pomoc .
Jeszcze raz dziękuje za wpis. Sprawił on, ze po tylu lat postanowiłam iść po pomoc do specjalisty .
Powodzenia !

Dorota pisze:

Serce mi się kraja na taką wiadomość 🙁 Jesteś moim ulubionym człowiekiem mediów i oddalabym Ci i tysiąc złotych wagoników wypełnionych kotkami puszystymi, burgerami i kolorowymi boa żeby Ci było choć odrobinę lepiej. Trzymam mocno za Ciebie kciuki, jesteśmy dla Ciebie ❤️

martinka pisze:

Dziękuje za ten tekst.
Mnie na napady paniki połączonych z dusznosciami pomagało takie myslenie: ok, i tak umre. to bedzie trwało 3 min i po wszystkim. wtedy to odchodzilo.

Alexis pisze:

Życzę Ci dużo siły, ja po pięciu latach właśnie odstawiłam leki i przechodzę właśnie to samo, co Ty. Trzymam za Ciebie kciuki!

Pina029 pisze:

Partyk uwielbiam Was ❤️ żałuję, że tak późno odkryłam Vogule Poland. Wiem co czujesz, jestem z Tobą, wiem, że dasz radę, tyle rzyczy Cię nie złamało, to ta piepszona depresja też nie da rady 💪
Mi pomaga ta piosenka, slucham tak długo, aż jestem w stanie się podnieść i dalej funkcjonować, może Tobie też pomoże.
https://youtu.be/BGIdQQnXJpo

Dodaj komentarz